Musicale
„Deszczowa piosenka” i „Jesus Christ Superstar”.
Musicale pojawiły się wraz z pojawieniem się w kinach dźwiękowych dialogów. Już pierwszy tego typu film – „Śpiewak Jazzbandu”, był właśnie musicalem. Największe sukcesy święciły one po drugiej wojnie światowej, za sprawą tak słynnych aktorów jak Gene Kelly („Deszczowa piosenka”, „Amerykanin w Paryżu”), Fred Astaire („Zabawna buzia”) czy Marylin Monroe („Mężczyźni wolą blondynki”, „Pokochajmy się”). Dużą liczbę Oskarów zdobył również film muzyczny „Gigi”, w którym w przeciwieństwie do pozostałych wymienionych produkcji, śpiewowi bohaterów nie towarzyszy taniec. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych pojawiły się filmy muzyczne okraszone muzyką rockową – chodzi między innymi o rock-opery „Tommy”, „Hair”, „Jesus Christ Superstar” oraz filmy w rodzaju „Quadrophenii” czy „Rocky Horror Picture Show”. Do słynnych musicali należą również filmy takie jak „Kabaret”, „Skrzypek na dachu”, „Grease” czy „Gorączka sobotniej nocy”. Ze współczesnych musicali zaś „Moulin Rouge”, „Chicago” lub „Sweeney Todd”. Wiele z nich, tak jak ten ostatni, lub słynny „West Side Story”, opartych jest na broadway’owskich musicalach. Podobna konwersja ma również miejsce w drugą stronę – pojawiła się choćby sceniczne adaptacje „Jesus Christ Superstar” oraz „Hair”.